Przez całe swoje dwudziestodwuletnie życie sądziłam, że to ktoś powinien się mną
zaopiekować, żebym czuła się zaopiekowana. Na początku oczekiwałam tego od
swoich rodziców. Ale od nich tego poczucia nie dostałam. Zaczęłam oczekiwać
zaopiekowania od chłopaków, z którymi się spotykałam, ale i oni często
zostawiali mnie samej...